Noszenie starszych dzieci- chusty i nosidła dla Toddlera!

Noszenie było i jest dla mnie zarówno wygodnym środkiem transportu jak i sposobem na zaspokojenie potrzeby bliskości. Nie myślcie, że nosidła i chusty idą w kąt, kiedy dziecko dorasta i samodzielnie chodzi! Dla zafascynowanego chodzeniem i eksploracją świata starszaka chusta czy nosidło staje się ukojeniem dla zmęczonych nóg i azylem bezpieczeństwa w tłumnych i hałaśliwych miejscach. W czym nosić starsze dzieci? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi; nie ma reguły, bo każdemu z nas- rodziców- jest w czym innym wygodnie. W przypadku noszenia dzieci starszych bardziej skupiamy się na noszącym i jego potrzebach: musimy dobrać dla siebie taki rodzaj nosidła czy chusty, w którym będzie nam wygodniej.


Jeżeli decydujemy się na chustę, to koniecznie musi być taka o większej gramaturze czyli mówiąc kolokwialnie: grubsza, bo lepiej utrzymuje cięższe dziecko, zapewnia wygodę noszącemu, nie uwiera w ramiona. Fajnie nosi się też w chustach z domieszkami;
tkanina bawełniana z domieszką lnu albo konopi odejmie kilogramów słodkiemu ciężarowi. Trzeba jednak wiedzieć, że motanie grubszych chust może sprawiać trudność początkującym rodzicom, ponieważ są one dość sztywne i ciężko je dociągnąć. Pamiętajcie też, że nosząc dziecko ważące kilkanaście kilogramów, powinniście raczej zrezygnować z wiązań z przodu. Będą one znacznie mniej wygodne niż te na plecach; dla starszaków więc zalecamy plecak prosty albo DH (to ostatnie wiązanie dla dzieci samodzielnie chodzących).




Co jeżeli nie chusta? Oczywiście nosidło. Wybór nosideł dostępnych na rynku jest ogromny.
Bardzo ważnym jest, aby wiedzieć, że przeznaczone są dla dzieci samodzielnie siadających i sporo starszych.
Ergonomiczne klamrowe produkowane są z chust tkanych splotem skośno- krzyżowym, żakardowym (i wszystkich możliwych :)) oraz z materiałów tkanych splotem prostym. Mają klamry na pasie biodrowym i na plecach. Nosidła przeznaczone są do noszenia dziecka z przodu i na plecach; produkowane są najczęściej w dwóch rozmiarach: standard i toddler. Różnica między nimi jest dość duża, więc zawsze warto je po prostu przymierzyć. Noszący powinien czuć się komfortowo.
Każda firma oferuje różne wykończenia, długości i szerokości pasów, inne kształty i grubości wypełnienia, a nawet skład tkaniny, z której uszyto panel nosidła. Na zdjęciu na przykład widać nosidło polskiej firmy Lenny Lamb Toddler , z ciekawymi i niebanalnymi domieszkami: 60% BAWEŁNA , 28% WEŁNA MERINO, 8% JEDWAB, 4% KASZMIR. Cudowny skład- mieszanka tkanin stanowi przyjemne połączenie, miłe w dotyku i bardzo mięciutkie
Na rynku funkcjonuje też sporo firm szyjących na zamówienie; decydując się na takie nosidło, musimy upewnić się, że firma ma odpowiednie i wiedzę, i doświadczenie, a osoba szyjąca- umiejętności.

Jak dobrać rozmiar nosidła? Dziecko powinno mieć materiał rozpostarty zawsze ‘od kolanka do kolanka’, a właściwie od dołka podkolanowego do dołka podkolanowego; tkanina nie może się wbijać w dołek, bo będzie hamowała dopływ krwi do nóżek. Nie może też zbytnio uciskać ciała dziecka. Najłatwiej sprawdzić to w następujący sposób: jeżeli można swobodnie włożyć palec (a najlepiej dwa) między dołek podkolanowy a nosidło- to znaczy, że wszystko jest w porządku. Noszonemu najwygodniej będzie, gdy materiał otuli mu całe plecy( nam też to pomoże, bo bardziej równomiernie rozłoży ciężar na naszych ramionach). Teoretycznie, jeżeli dziecko samodzielnie siada, może wyjmować ręce z nosidła. Ale jeżeli będzie miało ochotę na drzemkę, to nosidło, kończące się w połowie pleców, nie da mu odpowiedniego podparcia, a do tego stanie się niebezpieczne.
Nosidła hybrydowe, to takie, które jednocześnie mają klamrę (zapięcie na pasie biodrowym), i wiązanie (wiązane pod pupą). Najczęściej szyje się je z chust o różnych splotach.
Coraz popularniejsze stają się nosidła regulowane; są dobrym rozwiązaniem na cały okres noszenia i łatwo je dostosować do wielkości dziecka. Nie są tak wypełnione jak niektóre ergonomiczne, dlatego nie robią “poduszek” na ramionach, ale pozostają przy tym wygodnymi. Oczywiście one też są tylko dla dzieci samodzielnie siadających.
Przy starszych dzieciach gorzej spisują się całkowicie wiązane Mei Tai- MT, bo nie są tak
wypełnione jak te wyżej wymienione, dlatego noszącemu będzie w nich mniej wygodnie.
Oczywiście, jeśli nosidło jest dobrze dobrane do dziecka pod względem wielkości, to noszenie jest jak najbardziej możliwe i bezpieczne.

Chusty i nosidła przy starszakach zdadzą egzamin w czasie nadmorskich wakacji albo górskich wycieczek, gdy małe nóżki odmówią posłuszeństwa. Dadzą poczucie bezpieczeństwa podczas głośnego i tłumnego koncertu czy wizyty w lunaparku. Spiszą się także na co dzień, gdy droga do żłobka czy przedszkola jest długa i musimy ją pokonać pieszo. Pomogą nam w kryzysowych sytuacjach, gdy sen przyjdzie niespodziewanie albo podczas choroby, kiedy dziecko musi wtulić się w nas, by poczuć się spokojnie i bezpiecznie.
Każdy z noszących znajdzie dla siebie coś odpowiedniego- dlatego warto szukać i przymierzać.
Trwa ładowanie komentarzy...